Recenzje produktów

Recenzja  Whityfy

Byłam w październiku na bardzo fajnym koncercie, na którym spotkałam wielu znajomych. Zrobiliśmy sobie wspólnie zdjęcia, które potem zamieściliśmy na naszych Facebookach. Następnego dnia obejrzałam galerie i byłam w szoku. Zobaczyłam coś co skłoniło mnie do uruchomienia wyszukiwarki google. Na tle innych uśmiechów mój zwracał szczególną uwagę… miałam żółte zęby!

Przebarwienia

Litry kawy, herbata, papieroski… no tak nie bardzo pamiętałam o wpływie na kolor zębów. Szczególnie nie zwróciłam uwagi, że zwykłe szczotkowanie za bardzo nie chroniło ani nie wybielało. Z pewnością  zaniedbałam ten temat. Nie lubię chodzić do dentysty a i ceny zabiegów nie są kuszące.  Znalazłam kurację, która pod pasowała mi ze względu na fakt, że nie zawierała silnych środków chemicznych i mogę zrobić ją samodzielnie w domu. Jakieś naturalne składniki i oczywiście pochlebne opinie. No nic, myślę, zobaczymy czy zadziała. Zamówiłam. Chociaż spodziewałam się, że będę czekać to już następnego dnia przyszła paczka. Niewątpliwie uwielbiam takie zakupy internetowe.

Paczka

Otworzyłam paczkę. Pomyślałam, co to za kosmiczny zestaw. W dalszej kolejności czytam co mam z tym zrobić. Producent Whitify napisał, że jest to bezpieczna metoda wybielania zębów. Potem sprawdziłam skład. Żel zawiera ekstrakt z nasion granatu, sok z liści aloesu, mentol (pełny skład to: Propylene Glycol Glycerol, Deionized Water, Sodium Bicarbonate, Xanthan Gum, Aloe Leaf Juice, Carbomer, Menthol, Citric Acid, Sodium Chlorite, Pomegranate Seed Extract, Chamomile Flower Extrac). Wydaje się godny zaufania.

W pudełku znalazłam lampę, nakładkę na zęby, strzykawki oraz żel. Kurację zrobiłam zgodnie z zaleceniami w instrukcji. Dla wyjaśnienia: umyłam zęby, połączyłam nakładkę z lampą, nałożyłam zawartość ¼ strzykawki żelu na nakładkę. Następnie nałożyłam nakładkę na zęby. Musiałam trochę zetrzeć z dziąseł bo napisali, że nie powinien mieć kontaktu z dziąsłami. Potem ponownie nałożyłam nakładkę, włączyłam lampkę. Usiadłam na sedesie i czekam 30 minut. Okazało się, że całkiem nieskomplikowana sprawa. W między czasie przejrzałam facebooka i te nieszczęsne zdjęcia z imprezy. Tak sobie myślę, już niedługo trzeba zrobić nowe. Podsumowując, po pierwszym użyciu trochę coś drgnęło ku jaśniejszemu. Super! Kontynuowałam  kurację przez 6 dni.

Rezultaty

Bezsprzecznie jestem gotowa do sesji zdjęciowej. Udało się pozbyć przebarwień i rozjaśnić zęby do tego stopnia, że sama sobie robię selfie i podziwiam. Z tego co czytałam o Whitify trzeba ponowić kurację za jakiś czas. Sam fakt, że udało mi się wybielić zęby i doświadczenie z koncertu uświadomił, że muszę dbać o zęby. Częściej je myję i nitkuję. Reasumując mam nauczkę i nabyłam nowy zdrowy nawyk. Polecam. Zamówienie można złożyć na stronie producenta.

 

 

Polub i udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress